Podróże małe i DUŻE cz.1

picsart_08-17-07-29-02

W ramach wakacyjnych wojaży udałam się do słonecznej ,zlanej potem turystów, pięknej Turcji :-D Dużo rzeczy wydało mi się dziwne lub po prostu inne, specjalnie wiec dla Was zbierałam te ciekawe ciekawostki abyście dostrzegli jak ciekawy jest ten kraj :-D

Miłej Lektury <3

1.W Turcji można płacić trzeba walutami- euro, dolarami i lirami. Mimo ,że brzmi to jako udogodnienie wcale tak nie jest albowiem nie są one równo cenne. Oznacza to, że gdy sprzedawca poda Wam cenę w lirach a Wy dysponujecie jedynie dolarami, należy cenę odpowiednio przeliczyć. Żaden problem, prawda? No tak, gdyby tylko nie fakt ,że kursy lir zmieniają się bardzo szybko i co sprzedawca, co kantor to inny kurs. Nie dajcie się więc zwieść zdolnościom matematycznym arabów, bo poza ścisłym umysłem dysponują też sprytem. Warto zatem samemu upewnić się czy należność jaką uiszczacie jest rzeczywiście taką, jaką być powinna.
money_png3537

2.Jak wygląda typowy turek? Założę się ,że stanął Wam przed oczami sprzedawca kebabów o ciemnej skórze , brązowych oczach i czarnych włosach. Niby wszystko w porządku, jednak niech Was nie zdziwi fakt ,że wysoki ,lekko spalony słońcem blondyn o zielonych oczach też będzie dumnie podawał się za turka z dziada pradziada. Otóż tajemnica tkwi w rejonie z jakiego dana osoba pochodzi. Turcja jest krajem rozległym, około 2,5raza wiekszym od Polski, stąd też na jej terenie znajdziemy obszary bardziej lub mniej wymagające pod względem pogodowym, zatem różnice w wyglądzie jej mieszkańców są niczym innym jak przystosowaniem się do odmiennych
warunków atmosferycznych. Przykro mi,ale fanów wspaniałego stulecia muszę wiec rozczarować :-D

jolktkpturbxy9mnzfiognhzdg0zdrmmjgyzjnmmtvlnta3mdmzmmrlyi5qcgeslqmaks0eam0cqjmfzqmgzqhc

3.Turkom skwar nie straszny : Upał 36stopni…..ja w krótkich spodenkach i koszulce na ramiączka bezsilnie wodzę wzrokiem po okolicy szukając choć odrobiny cienia. Biorę łyk bezcennej, prawie już wrzącej wody i ścieram wierzchem dłoni pot spływający mi z czoła jak wodospad niagara. Nagle, mija mnie beztrosko uśmiechnięty turek. Zmierzyłam go od stóp do głów kilka razy bo nie mogłam uwierzyć własnym oczom- postać średniego wzrostu przyodziana była w czarny dres,jeden z tych  ,który skutecznie acz brutalnie chronił organizm przed pozbywaniem się nadmiaru ciepła. Na twarzy jednak nowoprzybyłego nie zobaczyłam ani jednej, ani jednej! kropelki potu! Ja, mokra jak mysz i dysząca jak lokomotywa byłam porażona tym dysonansem.

corn_popcorn

4.Turcy, od zarania są państwem rolniczym a co za tym również idzie w ich żyłach płynie krew handlarzy. Zatem nie bójcie się targować o wszystko o co tylko się da,można na prawdę dużo zaoszczędzić :-D

5.Zwykło się mówić o Turcji – co łopata, to historia. Nic bardziej prawdziwego! Tak jak w Rzymie tak i w całej Turcji co i rusz dochodzi do nowych odkryć archeologicznych. Wynika to  z faktu ,że o ile w Rzymie, starożytni rzymianie wznosili nowe budowle na poprzednich już istniejących (uprzednio po prostu je zasypując lub równając z ziemią) o tyle w Turcji dochodziły do głosu żywioły które (tj, trzęsienia ziemi) skutecznie zatajały obecność przodków pod warstwą piasku i gruzu. Tak więc tylko czekać aż oczom naszym ukażą się kolejne ruiny świadczące po świetności starożytnego świata. Tymczasem oto meczet w Istambule, imponujący, nieprawdaż?
z0q5dkcs9bs

6.O ja naiwna…pojechałam do Turcji z myślą ,,będę dużo chodzić, będę się pocić bo jest gorąco, w ogóle pewnie przez ten skwar nie będę miała apetytu, pewnie schudnę”. Ha! Phi! Nic bardziej mylnego! Można rozwodzić się nad pięknem krajobrazów, bogactwem historycznych zabytków ,ale to jedzenie, moi drodzy, JEDZENIE jest moim zdaniem największy skarbem Turcji. Mówię Wam szczerze ,że tak dobrej kuchni ze świecą szukać. Różnorodność smaków, przypraw, aromatów i form. Dodatkowo menu jest lekkie i sycące. Szczególnie godny uwagi jest sektor ze słodyczami, które wyróżniają się nietypowymi kształtami i składem (nie uwierzylibyście z czego można zrobić słodycze hahaha). Stąd mój wniosek ,że Turcja jest obowiązkowym punktem na liście tych, którzy pragną skosztować naprawdę wyjątkowych dań i nie przytyć. A skąd wiem? Bo mimo rozpustnego trybu  życia udało mi się utrzymać stan sprzed wyjazdu :-D Także spokojnie ludziska! Ciocia Ela sprawdziła! Można się obżerać :-D
Assorted Turkish Delight bars (Sugar coated soft candy)

7.Słyszałam ,,Turcja” widziałam ,,Zakapturzone dementory pod którymi czaiła sie postać kobiety”. Oto kolejny stereotyp ,który obalam! Nie widziałam całej Turcji ,wiec mogę odwołać się jedynie do terenów Antalyi. I mogę powiedzieć Wam jedno- tak jak w wyznaniu rzymsko- katolickim, judaiźmie czy innych religiach, tak w islamie zdarzają się muzułmanie bardziej i mniej praktykujący. Oczywiście jest wśród nich wielu ortodoksyjnych wyznawców ,ale w moim odczuciu nie są oni wrogo nastawieni do innowierców. Tak, prawdą jest ,że to Islam jest teraz uważany za religię nieprzyjazną a wręcz zagrażającą, ale śmiem Wam przypomnieć inkwizycję, która dowodzi ,że Kościół katolicki też ma swoje za uszami. Więcej na temat akceptacji, tolerancji bądź innym wyższym myślom jakie nasunęły mi się podczas pobytu w kraju Arabów w kolejnym poście, wracajmy więc do ciekawostek :-D

8.Turcy świetnie podrabiają żywność, więc zanim coś kupicie sprawdźcie skład ;) Kilka lat temu wyszło na jak, że jedna z firm sprzedających posypkę pistacjową aby oszczędzić mieliła na proch zielony GROSZEK, mieszała z odrobiną prawdziwej posypki z pistacji i puszczała w obieg. Brawo za pomysłowość, pisałam już ,że są sprytni?

Więcej ciekawostek w kolejnym poście :-D
Zapraszam do czytania!!!! :-D

Pozdrawiam, Ela <3

PS Jeśli chcecie poznać troszkę bliżej co zawdzięczamy działalności Arabów  zachęcam do odwiedzenia strony: 
https://ujarani.com/311910

2 przemyślenia na temat “Podróże małe i DUŻE cz.1”

  1. Seeker pisze:

    Ciekawy tekst. Fajnie, że miałaś oczy i uszy szeroko otwarte, bo wielu Polaków udających się na wakacje za granicę myśli tylko o tym, aby się zjarać na słońcu na frytkę, napić, narobić samofoci, a później wrócić i rzucać nienawistnymi komentarzami w stronę obywateli kraju, który właśnie odwiedzili.

    Czy miałaś jakieś ograniczenia, jeżeli chodzi o bezpieczeństwo i zdrowie? Kiedy ja leciałam do Tunezji, przewodniczka powiedziała nam, aby nie pić surowej wody i nie jeść owoców i warzyw z targów, a to ze względu na inną florę bakteryjną. Jedzenie hotelowe było dla turystów bezpieczne, ale takie kupione z ulicy już nie.

    1. Ela pisze:

      Tak jak Ty potępiam taką postawę typowego leniucha na wakacjach za granicą :/ Więc zamiast wegetować i smażyć się na Słońcu staram się odkrywac jak najwięcej i wyszukiwać zskakujące różnice :-D
      Tak w Turcji też nie należy pić wody z kranu i jeść owoców bezpośrednio z targu. Takie same obostrzenia obowiązują w Egipcie tylko tam przyjęło to taką dumną nazwę ,,klątwa Tutenchammona” xD

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>